Podczas nagrywania scen w piwnicy u kolegi przydarzyła się nam przygoda z udziałem mieszkanki domu. Jak wiadomo w scenie musiały zostać użyte rekwizyty, które uwierzytelnią przekaz.
A wyglądało to tak...
Zorganizowaną grupą weszliśmy do piwnicy. Przynieśliśmy ze sobą (jako rekwizyty) butelki po piwie, strzykawki, papierosy... Butelki porozwalaliśmy na podłodze, napełniliśmy strzykawki, zapaliliśmy papierosy. W najmniej oczekiwanej i odpowiedniej chwili weszła do piwnicy sąsiadka kolegi...i zaczęło się! :P
- Co wy tu robicie?! - zapytała
- Nagrywamy film - odpowiedzieliśmy grzecznie.
- Tak, na pewno... palicie, pijecie, narkotyki bierzecie! Zobaczycie... szkoła się dowie! Ja pójdę do szkoły i powiem co się tutaj dzieje!
- Proszę pani, ale szkoła wie... :)
Po tych słowach pani speszyła się i bardzo na nas zdenerwowana wyszła...
A my przecież nic nie robiliśmy... To tylko film. :)
|